Podsumowanie miesiąca, Różności

Maj pełny mocniejszych treningów

„Było parę fajnych mocniejszych treningów…”

„Mimo prawie tygodniowej przerwy z powodu „połamania” przeziębieniowego oraz mimo męczącego mnie kataru siennego, maj był cudowny. Wreszcie poprawiła się pogoda i można było zacząć Jeździć przez duże J. W efekcie udało się w tym miesiącu nakręcić ponad 1000km. Szkoda tej choroby, bo zapewne byłoby powyżej 1200km. Było parę fajnych mocniejszych treningów, lubię sprinty i treningi około progowe na mocy, chyba pierwszy raz miałam okazję też wykonać interwały w s6, poszły nawet nieźle. Chyba też wreszcie nauczyłam się trochę lepiej kontrolować moc podczas treningów – łatwiej przychodzi mi oszacowanie „na czuja” czy jadę w odpowiedniej strefie, choć wciąż nie jest idealnie. W maju dwa wyścigi. Jeden w cyklu ŚLR – błotno-miodna Miedziana Góra. Wynik kiepski ale o wiele lepiej zniosłam trwającą prawie 4h jazdę niż we wcześniejszych wyścigach. Być może to z powodu kilku dłuższych treningów, które wcześniej wykonałam. Drugi wyścig to tzw. „lokalny ogórek” czyli czasówka na 20 km w Gassach. Nastawiłam się, że wygram ale nie wygrałam. Przyjechały laski z taką nogą, że odpadłam w przedbiegach. Do 3 miejsca open zabrakło mi kilkunastu sekund ale poprawiłam swój PR na trasie, z czego jestem zadowolona.”

18221957_1872834099672125_6465625371617438626_n