Podsumowanie miesiąca, Różności

Marta opisuje grudzień

„Grudzień był kompletnie do chrzanu. Większość grudnia przechorowana, końcówka na antybiotyku, jeśli treningi to tylko na trenażerze bo wolałam nie wychodzić na dwór niedoleczona i raczej lekkie. Z planowanych wizyt na siłowni odbyłam całe trzy i okupiłam to strasznymi zakwasami (jak zwykle na początku). Pod koniec już się wściekałam bo jak zbyt długo nie mogę wyjść na rower to dostaję szału. Nie wytrzymałam 31go bo pogoda była przecudna i poszłam na lekką pokrętkę, żeby chociaż zakończyć ten rok w plenerze, i okazało się, że kompletnie nie mam siły. Poza tym zła jestem bo podsumowałam sobie rok i wyszło, że ogólnie to dużo mniej jeździłam niż w zeszłym a chciałam pobić rekord ilości km ;)”

16402698_1828335177455351_686887445234830004_o