Podsumowanie miesiąca, Różności

Marta opisuje lipiec

„Lipiec był fajny. Wreszcie jakiś miesiąc, o którym mogę to powiedzieć. Pogoda dziwna, bo albo mega upał albo burza ale w sumie to lubię jeździć w upał a burze udało mi się omijać 😉 Niestety, nie udało mi się dobić do 1000 km. Niewiele brakło ale w ostatnim dniu miesiąca, kiedy chciałam to nadrobić wycieczką do Góry Kalwarii, tuż przed GK pękła mi szprycha i tyle było z dalszej jazdy 😉 Lipiec był fajny głównie ze względu na dwa wyścigi, w których wzięłam udział. Pierwszy to była wielka niewiadoma – szosowy wyścig Tatra Road Race. 54km, około 1200m przewyższeń. Nie wiedziałam czego się po sobie spodziewać a tuż przed startem złapałam doła na treningu przedstartowym, kiedy to miałam problem z pierwszym z trasy podjazdem. Ale poszło dobrze, lepiej niż zakładałam. Wszystko w siodle i czas o wiele lepszy od spodziewanego. Drugi to edycja MTB Cross Maraton w Pińczowie, na wymagającej kondycyjnie, interwałowej, błotnistej trasie, udało się wbić na podium w kategorii i zająć 4 miejsce open. Oby sierpień był równie udany.”

13690644_1007548602699890_5006559955987561271_n