Podsumowanie miesiąca, Różności

Marta opisuje październik

„Październik był zły. Zaledwie 30,5h na rowerze i 530km to naprawdę nędzne statystyki, mniej kilometrów przejechałam tylko w styczniu i lutym 😉

Na swoje usprawiedliwienie mam zmęczenie sezonem i półtoratygodniową chorobę, którą postanowiłam wykorzystać na odpoczynek od roweru. Przez ten czas nie kręciłam w ogóle i było mi z tym dobrze. Po tej przerwie za to z przyjemnością skorzystałam z ostatnich podrygów pięknej pogody i pohasałam sobie na góralu po lesie i pobliskiej górce do kolarstwa grawitacyjnego 😉 Ale tak ogólnie to chyba wpadam już w jesienną depresję i coraz mniej chce mi się jeździć. W dodatku z powodów organizacyjnych mogę wychodzić na rower jeszcze później wieczorem niż dotychczas co jeszcze bardziej mnie zniechęca. Ciekawe, czy uda mi się w tym roku dokręcić do 8kkm.”