Podsumowanie miesiąca, Różności

„Oby do wiosny” – Marta podsumowuje luty

„Wygląda na to, że jak raz w miesiącu nie jestem chora to nie jestem sobą. Akurat w lutym miałam zaplanowany test i test poszedł fatalnie a dwa dni później się rozłożyłam. Być może test poszedł fatalnie dlatego, że choróbsko już czyhało… Ale tak ogólnie to luty był bardzo przyjemny. Pogoda przedziwna, powiedziałabym „w lutym jak w garncu” – przeplatało wciąż wiatr, deszcz, śnieg i cudowne słońce a raz było chyba z 10 stopni na plusie. Trochę czasu spędziłam na trenażerze z powodu ataków zimy ale też kilka treningów odbyłam w iście wiosennych okolicznościach. Na drzewach już widać pączki a przejeżdżając raz koło stawu zauważyłam łabędzie. Zmiana pogody wywołuje u mnie nerwówkę przedsezonową. Śnią mi się już wyścigi, cudne MTBowe trasy w Górach Świętokrzyskich oraz… ważny zawodowy egzamin, który mam za nieco ponad miesiąc. Za dużo myślę wieczorem i przez to kiepsko śpię.

Poza tym jak przybrało mi się na wadze w grudniu/styczniu to nie mogę teraz tego zrzucić. Czekam aż zrobi się cieplej i będzie można stukać więcej kilometrów.

Oby do wiosny.”

12640521_1668270806795123_6570282334446617078_o