Relacja, Różności

Relacja Przemka ze Ślężańskiego Mnicha

„Ślężański Mnich Pierwszy start sezonu 3 rundy po 18 km z jednym podjazdem i wietrzną pogodą wiec zapowiadała się fajna zabawa.

Pobudka o 4 rano szybkie lekkie śniadanie pakowanie rowerów i jedziemy 5 osobową ekipą Na pierwszy wyścig w tym roku. Marcin,Bartek,Szymon,Artur no i ja. Pierwszy raz będziemy mieli okazje pojeździć razem pod jedną banderą amatorskiej ale ambitnej drużyny Cube Szok Lion Motors Team.
Droga do minęła szybko. Na miejscu odbieramy pakiety startowe a w nich owsianka i miodek. Oraz miły gift w postaci skarpetek kolarskich – a tych jak wiadomo zawsze za mało. Plan  był aby spróbować zbić się w grupę po starcie co nie było łatwe bo kategorie wiekowe puszczane były co 3 min a u nas 1 z M2, 3 z M3 i rodzynek z M4. Licząc na to ze rodzynek złapie pociąg i na kole do nas dojedzie rozpoczęliśmy pościg za kolegą z M2. Po starcie wiadomo bomba i układanie peletonu priorytet omijać kraksy i załapać się z jak najmocniejszą grupą. Niestety nie jesteśmy w stanie z Marcinem utrzymać tempa czołówki dla nas to jeszcze nie ta liga. Decyzja jedziemy swoje i czekamy aż Szymon 3 z M3 do nas doskoczy, bo po starcie straciliśmy go z oczu. Pierwsza runda 30:23 średnia pr 35,6. Szymona nie widać wiec wychodzimy na czoło grupki i zaczynamy z Marcinem pracować po zmianach w połowie 2 rundy doganiamy Bartka, ale nie jest w stanie utrzymać naszego tempa wiec jedziemy dalej z Marcinem dochodząc kolejne mniejsze grupki kolarzy. Ciekawie robi się jak dochodzi nas  czołówka M4 Łapie się do pociągu prędkość rośnie momentalnie oglądam się Marcina nie ma. Odpuszczam czekam na niego i znowu zaczynamy swoją tyrkę. Pod koniec 2 rundy mija nas kolejny Parowóz z M5 tym razem łapiemy się z Marcinem jedzie się super niestety na jedynym podjeździe nas urywają. W tym momencie pomyślałem że chciałbym tak jeździć w ich wieku. 3 runda mija szybko z naszego teamu na metę wpadam jako 1 Marcin 3 sekundy za mną pozostali dojeżdżają po 3-10 minutach.
Podsumowując – Jazda w grupie nie za bardzo nam wyszła, ale jechaliśmy aktywnie i byliśmy widoczni w peletonie. Start od początku zakładany był jako treningowy. Cenne doświadczenie postaramy się wykorzystać w najbliższą niedziele podczas kolejnego wyścigu.”